Tak jak przewidziałem to - koleś co sprzedał mi niedziałającą komórkę, na razie milczy, a minęło już półtora tygodnia od kąd mój tata prosił o zwrot pieniędzy.
Prawdopodobnie dzisiaj mój tata napisze do Allegro... Ciekawe co oni tam robią w takich wypadkach :)
Swoją drogą tak się śmiesznie zdażyło bo Olek też kupił sobie ostatnio komórkę, która po pierwszym ładowaniu baterii, więcej się nie uruchomiła i siedzi teraz w Radomiu :] On przynajmniej ma gwarancję :)
Oto urok allegro:
http://wirtualnemedia.pl/document.php?id=241238
kupilem dwie opony na allegro dzialaja bez zarzutu