Amityville...

Dzisiaj z moim Kotkiem byłem na Amityville. Film... DAWNO SIĘ TAK NIE BAŁEM! Właściwie to w niektórych momentach wolałem się zająć czymś innym niż oglądaniem, bo wiedziałem, że za chwilę ścisne łapkę osoby siedzącej obok mnie :)



Na dodatek wszystko oparte na faktach ;| Strach się bać :)



Ostatnio tak się bałem na jakimś filmie o łodzi podwodniej, gdzie wysokie stężenie jakiegoś gazu w powietrzu spowodowało u załogi halucynacje... Nie pamiętam niestety nazwy. Kołatało mi się, że to Das Boot, ale właśnie sprawdziłem i to inny film było. Jak by ktoś wiedział, to niech napisze :)


Komentarze do notki “Amityville...”

  1. icecrasher 

    ja dosyc niedawno ogladalem (oczywiscie nie sam) Obłęd. film ciekawy ale wcale nie horror jak mnie poinformowali znajomi. tak mi noga scierpla ze myslalem ze do domu nie dojde. a jesli chcesz scisnac lapke osoby siedzacej obok ciebie, to ani film, ani kino nie jest potrzebne :)

  2. Reinmar 

    Miałem napisać: "ścisne za mocno łapkę".

    Ja wiem, że ani film ani kino potrzebne nie jest, ale wygodnie było się w taki brzydki dzień spotkać pod dachem ;).

  3. Bene 

    swietny film...

  4. maz 

    Film nie jest oparty na faktach... poczytaj więcej na ten temat, niż to co serwują "media".

  5. Reinmar 

    Nieomieszkam :) Przyznam się, że nie zagłebiłem się prawie w ogóle w tekst na stronie, którą podałem i tylko wyłapałem, dla potwierdzenia tego co mówili na początku filmu, jakieś pojedyńcze słowa.

Zostaw odpowiedź