Tworząc strony internetowe bardzo często spotykam się z problemem - "jak określić wielkość czcionek na ekranie?". Sam nadal mam z tym problem i waham się co z tym fantem zrobić.
Do określania wielkości czionek wykorzystywane są głównie 3 jednostki - px, em i %. Te ostatnie pominę, bo nie używam w ogólę.
Wydawało by się, że to jednostka em jest dużo lepsza od pixelów kiedy mamy do czynienia z ustawianiem wielkości tekstu. Ależ czy jej przewagą nad pixelami nie jest jedynie skalowalnośc w IE Windows (i to tylko w przypadku nie użycia dla elementu nadrzędnego - np. body, pixeli)? Mi się w tej chwili wydaje, że jest - jeśli się mylę, bo mogłem teraz o czymś zapomnieć, to mnie oświećcie.
Niestety - jak zawsze, zaletom towarzyszą wady. Wadą jednostki em jest to, że przy różnej rozdzielczości logicznej (standard Win 16px/96dpi, a np. Makówki mają 12px/72dpi) mają różną wielkość. To co pod Windowsem będzie miłe oku, pod Mac'iem będzie za duże i odwrotnie - to co pod Mac'iem będzie ładnie wyglądać, pod Windowsem będzie ogromne.
-Można przecież rozpoznać system.
Tak. Ale w końcu chodzi o to, żeby tego nie robić. Co w przypadku kiedy ktoś zmieni nazwę UA. Na dodatek rozdzielczość logiczną można sobie zmieniać dowoli i robią to użytkownicy Maców, którzy się wkurzają na przeogromniasty tekst.
Co więc o pixelach?
Niektórzy mówią, że jest jednostką bezwzględną - i racji nie mają. Wystarczy odwołać się do specyfikacji CSS 2.1, która zalicza pixele do jednostek względnych. Dlaczego tak jest? Wyjaśnienie znajdujemy poniżej:
Pixel units are relative to the resolution of the viewing device, i.e., most often a computer display. If the pixel density of the output device is very different from that of a typical computer display, the user agent should rescale pixel values.
Niestety z tego co wiem drugie zdanie na razie zostało bez odzewu wsród twórców przeglądarek. Co więc zrobić?
Kiedy używamy nowoczesnej przeglądarki (opartej na Gecko, IE Mac, Opera, Safari, Konqueror, itd.) problemu nie ma - przeglądarki te skalują pixele.
Gorzej jest z IE Windows, które nadal używa dużo użytykowników. Tutaj przychodzą z pomocą rozwiązania bazujące na podmianie styli(ów? :D). Można przecież dodać arkusz styli z czcionkami pomniejszonymi o 2px i drugi z powiększonymi o 2px.
Co przez to zyskujemy?
Coś jeszcze? Wydaje mi się, że wszystkie problemy zostały już rozwiązane.
To co napisałem powyżej jest tak jakby komentarzem do notki Riddle'a. Poruszona została jeszcze kwestia jakiejś nieskalowalnej jednostki, którą miałby być pixel.
Mi osobiście absolutnie nie przeszkadza to, że mogę za pomocą Firefoxa skalować wielkości czcionki oparte na pixelach. Osobiście staram się tworzyć layouty tak, żeby zmiana czcionki nie powodowała ucinania tekstu, wylewania się go, czy czego innego (oczywiście zmiana w jakimś sensownym stopniu).
Tak więc przy tworzeniu stron nie mam problemu... Problem za to mam, kiedy sam muszę skorzystać z jakiejś strony gdzie czcionki oparte są na pixelach. Takich stron jest trochę, bo uświadomieni webmasterzy dość często nadal (i według mnie nie jest to złe) używają pixelów, z powodu różnic pomiędzy platformami, a ci nieuświadomieni używają, bo... bo czego by mieli używać? ;p. Więc co miałbym zrobić na takiej stronie w przypadku kiedy pixele stałyby się nieskalowalne, a tekst okazałby się za mały?

Udało mi się wykosić wszystkich bęcwałów czyli: Samoobronę i LPR... SDPL przepuściłem, tak żeby coś lewicowego było... I co tu komentować. Zagrajcie sami: Shoot 'em all!
Znalezione u Marcoos'a
Napisałem ostatnio posta na forum Mozilli apropo używania tagów <strong /> i <em />... Jakoś nikt nie odpowiedział ;p.
Oto treść mojego posta:
No właśnie... Wszystkie te znaczniki wchodzą w skład specyfikacji XHTML'a 1.0 Strict i 1.1. Wydaje się też, że mają podobne działanie (przynajmniej dla użytkownika graficznej przeglądarki), bo pierwsze (<strong /> i <b />) pogrubią tekst, a dwa następne (<em /> i <i />) pochylają go.
Słyszałem jednak, że powinno się stosować <strong /> a nie <b /> oraz <em /> a nie <i /> i zacząłem się zastanawiać dlaczego.
Dobrałem się więc do Modularyzacji XHTMLa i nie wiem czy dobrze rozumiem, ale <b /> i <i /> są znacznikami odpowiedzialnymi za prezentacje. Tak więc, jeśli brać pod uwagę, to, że chcemy oddzielić prezentacje od struktury dokumentu, to bardziej poprawne są <strong /> i <em />.
O to chodzi? Czy coś źle zrozumiałem?
Czy ja piszę tak niezrozumiale, czy wymyślam tak glupie/trudne pytania? :d.
Hiii hi :)
Dostałem od koleżanki taką fajną zabawkę - Tamaguci (jak ktoś był dzieckiem, to wie o czym mówie :) ). Zabawa jest wyborna, w szczególności, że ostatnio miałem takie cudeńko w rękach jakieś 8 lat temu. Odżyły miłe wspomnienia z dzieciństwa... podstawówki... gdzie człowiekowi nie kazali nauczyć się 60-ciu słówek z dnia na dzień, łącznie z ich Pratizipem II ;].
Tak wraz z tym jak zacząłem opiekować się moim zwierzaczkiem (wybrałem takiego słodkiego kotka :]), przyszło mi na myśl, że można by napisać tę grę na komputer... I jak będę miał czas, to się za to wezmę :)